Jest świat, który należy do brzegu Lety.
Tym brzegiem jest pamięć.
To świat romansów i sonat, świat przyjemności nagich ciał, które lubią na wpół przymknięte żaluzje, albo świat snu, który lubi je otwarte na przestrzał, kiedy wręcz udaje nocną ciemność albo ją wymyśla.
To świat wron na wygonach.
To świat samotności, której wymaga czytanie książek i słuchanie muzyki.
Świat błogiej ciszy i leniwego półmroku, gdzie snuje się i nagle zaczyna myślenie.
[Les Ombres errantes, Pascal Quignard.]
Notes